Nie ulega wątpliwości, że od chwili wynalezienia druku żadna technologiczna zmiana nie może być zrównywana z Internetem, z punktu widzenia znaczenia osiągnięcia technicznego dla kształtu prawa autorskiego. Przy czym chodzi tu nie tylko o niedostosowanie aktualnego prawa autorskiego do potrzeb społeczeństwa informacyjnego, lecz także o zasadnicze wzmocnienie możliwości wpływu konsumentów (użytkowników utworów) na kształt regulacji prawnych.

W ten sposób został zachwiany dotychczasowy – w istocie tylko jednostronny – lobbing ze strony podmiotów prawa autorskiego. Ryszard Markiewicz w artykule pt. „Internet i prawo autorskie – wykaz problemów i propozycje ich rozwiązań” sygnalizuje główne autorskoprawne spory wokół Internetu oraz wskazuje możliwości rozwiązań i perspektywy ich realizacji. Czytelników zainteresowanych tym zagadnieniem zapraszamy do lektury najnowszego, 121/2013 numeru kwartalnika „Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prace z Prawa Własności Intelektualnej”.

Do Sejmu wpłynął 15.02.2012 r. poselski projekt ustawy o zmianie art. 23 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Propozycja przewidywała wprowadzenie w zakresie dozwolonego użytku osobistego utworów dwóch kategorii stosunku towarzyskiego: bezpośredniego i pośredniego, istniejącego pomiędzy osobami w ramach ich kontaktów przy użyciu środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu ustawy z 19.07.2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, w tym za pośrednictwem Internetu. Pomimo że ostatecznie projekt został wycofany w maju 2013 r. przez wnioskodawców, jego założenia skłaniają do dyskusji na kształtem dozwolonego użytku osobistego utworów w obliczu dokonującego się postępu technicznego. Głos w dyskusji na temat zmiany paradygmatu dozwolonego użytku prywatnego utworów zabiera w tym numerze kwartalnika Dorota Sokołowska.

W ostatnich latach w mediach coraz więcej uwagi poświęca się zjawisku tzw. seksualizacji dzieci, którego jedną z form jest udział dziecka w sesji fotograficznej, podczas której zostaje ono ucharakteryzowane tak, jak osoba dorosła. Fenomen ten wymaga rozważenia pod względem prawnym, w szczególności w kategoriach ochrony dóbr osobistych. Analiza przesłanek ochrony cywilnoprawnej związanej z dobrami osobistymi, takich jak wizerunek czy cześć, nie prowadzi jednak do zadowalających rezultatów, co skłania autorkę do wniosku, że naruszeniu może podlegać inne, nowe dobro osobiste, które określa jako „swoboda ekspresji swojej seksualności” O problematyce prawnej ochrony dóbr osobistych dzieci w świetle fleszy pisze w numerze 121 Aleksandra Sydor.