Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/28/UE z 25.10.2012 r. w sprawie niektórych dozwolonych sposobów korzystania z dzieł osieroconych stanowi symptomatyczny dowód transformacji prawa autorskiego w dobie współczesnej. Starając się zwięźle ująć istotę rzeczy, należałoby to przedstawić następująco: o ile do tej pory postęp techniczny powodował znaczący wzrost sposobów eksploatowania utworów, o tyle głównym celem dyrektywy jest zwiększenie zasobów wiedzy i kultury, które mogą być przedmiotem eksploatacji nawet wtedy, gdy identyfikacja twórcy jest niemożliwa lub utrudniona, ponieważ dzieło zostało „osierocone”.

Celowi temu towarzyszy troska o wspieranie swobodnego obrotu wiedzą i innowacjami na rynku wewnętrznym, poprzez stworzenie podstaw prawnych umożliwiających digitalizację oraz rozpowszechnianie utworów i innych dóbr podlegających ochronie prawami pokrewnymi. O dziełach osieroconych piszą w najnowszym numerze „Zeszytów Naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego” Maria Poźniak-Niedzielska i Adrian Niewęgłowski.

Relacje pomiędzy organizacjami zbiorowego zarządzania a reemitentami kablowymi zostały ukształtowane w prawie autorskim w wyjątkowy sposób. Na tych podmiotach ciąży bowiem wzajemny obowiązek kontraktowy – reemitenci kablowi są zobowiązani do nabywania praw do korzystania z utworów podlegających reemisji wyłącznie od organizacji zbiorowego zarządzania, natomiast organizacje zbiorowego zarządzania mają obowiązek udzielenia odpowiednich licencji, z wyjątkiem sytuacji wystąpienia „ważnych powodów”. W artykule pt. "Roszczenie organizacji zbiorowego zarządzania o zaniechanie reemisji utworów przez operatorów sieci kablowych" Michał Markiewicz przedstawia wpływ obowiązującej regulacji na możliwość orzekania zakazu reemisji (zarówno w postępowaniu zabezpieczającym, jak i głównym).

Jednym z najistotniejszych założeń unijnej polityki normotwórczej jest dążenie do jednolitego stosowania prawa. Wśród instrumentów, które mają ułatwić osiągnięcie tego celu, chyba najważniejszą rolę przyznaje się procedurze orzeczeń wstępnych, wydawanych obecnie w trybie art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej przez Trybunał Sprawiedliwości. Prawo własności przemysłowej jest natomiast jedną z tych gałęzi regulacji, które poddano daleko idącej harmonizacji, a wiele wskazuje na to, że ten proces będzie postępował. Ujednolicenie przepisów przebiega tu jednak dwutorowo. Wspólnotowe znaki towarowe i wspólnotowe wzory przemysłowe zostały objęte regulacją unijnych rozporządzeń, podczas gdy w pozostałym zakresie harmonizacja odbywa się drodze dyrektyw. W polskim systemie prawnym powoduje to pewne komplikacje. O Urzędzie Patentowym jako sądzie uprawnionym do zadawania pytań prejudycjalnych przeczytają Państwo w najnowszym ZNUJu, w artykule Piotra Zawadzkiego.