W numerze 2 kwartalnika „Glosa” zachęcamy do zapoznania się z glosą Aleksandra Chłopeckiego do wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 16.04.2014 r., VI ACa 1284/13. Glosa ta jest częściowo krytyczna. Podstawową tezą glosowanego wyroku jest, że nie można określić wysokości szkody związanej z nabyciem jednostek uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym otwartym ze względu na zmienną wartość tych jednostek w sytuacji, w której inwestor w dalszym ciągu dysponuje tymi jednostkami. Wynika to z poglądu, że dopiero zbycie danego instrumentu finansowego powoduje powstanie „zrealizowanej” straty. Do momentu tego zbycia istnieje – zdaniem orzekającego Sądu – zarówno możliwość straty, jak i zysku ze zbycia instrumentu finansowego. Zdaniem glosatora ujęcie takie nie może być traktowane jako reguła. Może się ono sprawdzić w pewnych przypadkach, w innych jednak – np. wobec braku płynności rozumianego jako praktyczna niemożność lub ograniczona możliwość zbycia danego instrumentu finansowego – teza zawarta w glosowanym orzeczeniu nie jest prawdziwa. W omawianym orzeczeniu dyskusyjna jest skuteczność nabycia jednostek uczestnictwa na rachunek i w imieniu powoda, a także konsekwencje naruszenia obowiązków informacyjnych przez zbywającego te jednostki.
Warto także zwrócić uwagę na glosę Anny Grzywińskiej-Okoń do postanowienia Sądu Najwyższego z 5.05.2016 r., II CSK 573/15. Orzeczenie dotyczy stosowania przepisów o likwidacji spółki osobowej do procedury rozwiązania spółki bez przeprowadzenia likwidacji. Glosowane orzeczenie odnosi się do wątpliwości, które pojawiają się w związku z interpretacją przepisów regulujących rozwiązanie spółki osobowej bez przeprowadzenia likwidacji. Zgodnie z art. 67 Kodeksu spółek handlowych w przypadkach określonych w tej ustawie należy przeprowadzić likwidację, chyba że wspólnicy uzgodnili inny sposób zakończenia działalności spółki. Ustawodawca nie uregulował w żaden sposób procedury, według której miałoby się toczyć takie postępowanie ukierunkowane na zakończenie działalności spółki. W związku z powyższym w orzecznictwie pojawiły się poglądy, zgodnie z którymi do takiego postępowania należy stosować art. 82 i 83 Kodeksu spółek handlowych, przewidujące obowiązek rozliczenia się ze wspólnikami i wierzycielami spółki osobowej w przypadku jej likwidacji. W glosowanym orzeczeniu Sąd Najwyższy przedstawił argumenty, które przemawiają za brakiem obowiązku stosowania powyższych przepisów dotyczących likwidacji spółki osobowej do rozwiązania spółki osobowej bez przeprowadzenia likwidacji. Autorka w pełni podziela stanowisko Sądu Najwyższego.

Ciekawą lekturą będzie również glosa Jacka Kraussa do wyroku Sądu Najwyższego z 6.11.2014 r., II CSK 53/14. Glosa krytycznie ocenia możliwość wyłączenia uprawnienia użytkownika do pobierania pożytków jako sposób ograniczenia zakresu użytkowania. Narusza to bowiem istotę prawa użytkowania i jest przez to nieważne. W glosie przytoczono argumenty, że ograniczenie prawa użytkowania przez eliminację prawa pobierania pożytków jest sprzeczne z art. 252 Kodeksu cywilnego. Tej oceny nie zmienia fakt, że przedmiotem użytkowania w sprawie był udział w spółce z o.o. W takim wypadku – zgodnie z art. 265 § 2 Kodeksu cywilnego – stosuje się odpowiednio przepisy o użytkowaniu rzeczy, ale to odpowiednie stosowanie nie może naruszyć natury użytkowania jako prawa rzeczowego. Tymczasem Sąd Najwyższy zastosował rozumowanie, którego nie można aprobować: przy braku pożytków naturalnych udziału można wyłączyć pożytki cywilne w całości, co pozwala na wyłączenie pożytków w ogóle. Tym samym użytkowanie udziału polegałoby wyłącznie na wykonywaniu prawa głosu (prawo używania udziału). Autor glosa krytycznie ocenia tak rozumiane prawo użytkowania, wywodząc, że poza wyjątkiem określonym w art. 187 § 2 Kodeksu spółek handlowych prawa udziałowe nie mogą podlegać rozszczepieniu, a zatem rozporządzenie udziałem przez rozporządzenie samym prawem głosu jest bezwzględnie nieważne. Za wysoce dyskusyjne należałoby przyjąć także uznanie – w razie nieważności użytkowania – ważności jedynie stosunku obligacyjnego, np. dzierżawy. Kodeks spółek handlowych pozwala bowiem na legitymację wobec spółki tylko tych osób, które nabyły uprawnienia na podstawie wskazanych rozporządzeń (zbycie, użytkowanie, zastaw).