Marian Grzybowski, Władza wykonawcza w Konstytucji RP z 1997 r. (w kręgu zwątpień natury semantycznej). W rozważaniach nad art. 10 oraz treścią rozdziałów V i VI Konstytucji za pewnik przyjmuje się przeświadczenie, że zawarte tam unormowania dotyczą „organów władzy wykonawczej”.

Samo pojęcie „władza wykonawcza” potraktowano w pracach nad Konstytucją jako „zastane”, względnie jednoznaczne i wskutek tego niewymagające dokładniejszych objaśnień. Przedmiotem refleksji nie stała się kwestia, czy i w jakim stopniu kategoria „władzy wykonawczej” jest wewnętrznie jednorodna. Czy w tej samej postaci występuje w odniesieniu do władzy sprawowanej przez każdy z wymienionych w art. 10 ust. 2 organów – zarówno przez Prezydenta RP, jak i przez Radę Ministrów?

Patrycja Dąbrowska-Kłosińska, Wyzwania dla państwa prawa wobec etyki kwarantanny: analiza działań organów USA w celu ochrony zdrowia publicznego (studium przypadku)

Robert Stefanicki, Równoległe z procesem karnym postępowanie przed sejmową komisją śledczą
Komisja śledcza stanowi szczególny rodzaj komisji sejmowej powoływanej do badania „sprawy” w interesie publicznym. Konstrukcja ta posiada zakotwiczenie w ustawie zasadniczej. Dla uruchomienia jej prac konieczne jest podjęcie przez Sejm uchwały oraz istnienie określonego problemu i niezbędności jego wyjaśnienia. Zgodnie z zasadami państwa prawnego sprawowana na tej drodze kontrola sejmowa powinna być wykonywana z pełnym poszanowaniem reguły podziału władz i tylko w zakresie przyznanych kompetencji. W większości państw europejskich konstytucje przewidują powoływanie takich nadzwyczajnych Komisji, co nie jest równoznaczne z funkcjonowaniem jednego modelu europejskiego. Odmiennie, niż to rozwiązano w niektórych krajach, w świetle przepisów prawa polskiego dopuszczalne jest prowadzenie równoległych postępowań przez parlamentarną komisję śledczą „w sprawie” i postepowań sądowych. Usprawiedliwiać takie czasowe zachodzenie na siebie obydwu postępowań ma ich zróżnicowany charakter i odmienne cele, aczkolwiek dotyczyć mogą tych samych faktów i okoliczności. Zważywszy, że celem tych szczególnych komisji jest wypełnianie służebnych wobec społeczeństwa funkcji, żadna okoliczność nie może usprawiedliwiać tworzenia bariery powoływania ich przez Sejm. Komisje śledcze oparte zostały na autonomicznych, samodzielnych podstawach co do celu, odrębnych od orzekania przez wymiar sprawiedliwości.

Zbigniew Kmieciak, Milczące załatwienie sprawy a prawo do odwołania i skargi do sądu administracyjnego
Włączenie do Kodeksu postępowania administracyjnego przepisów o milczącym załatwieniu sprawy wywołuje poważne zastrzeżenia z powodu pozbawienia stron prawa do odwołania administracyjnego. W świetle obowiązujących uregulowań prawnych strony postępowań, w których forma decyzji administracyjnej została zastąpiona fikcją decyzji pozytywnej (milczącą zgodą albo milczeniem równoznacznym z uwzględnieniem żądania), nie dysponują też prawem wniesienia skargi do sądu administracyjnego. W artykule przedstawiono propozycje zmian w kodeksie, które pozwoliłyby na realizację standardów określonych w Konstytucji RP. W ocenie Autora problem dałoby się rozwiązać wprowadzając konstrukcję decyzji poświadczającej milczące załatwienie sprawy. Podlegałaby ona zaskarżeniu w administracyjnym toku instancji, a następnie – skargą do sądu administracyjnego. Pozwoliłoby to należycie chronić interesy osób trzecich, dotknięte załatwieniem sprawy w sposób milczący

Kamil Zeidler, Czy w prawie prywatnym występują trudne przypadki? Uwagi o dyskursywności prawa
We współczesnym prawoznawstwie podział na prawo publiczne i prawo prywatne – choć w wielu miejscach traci na ostrości – nadal jest jednym z podstawowych sposobów porządkowania prawa. O ile przedmiotem prawa publicznego są stosunki między władzą a poddanymi z cechą nierówności stron stosunku, o tyle przedmiotem prawa prywatnego są stosunki między podmiotami, które są pod względem prawnym równe. Najważniejszą zasadą prawa, która stanowi fundament dyskursywności prawa prywatnego, jest zasada swobody umów wyrażona w art. 353¹ kodeksu cywilnego. Zasada swobody umów ma jednak swe źródła także w innych normach prawnych, w tym w normach Konstytucji RP z 1997 r. Zasada ta, podobnie jak inne zasady prawa, podlega ograniczeniom. Wynikają one z treści obowiązującego prawa, ale także – dzięki generalnym klauzulom odsyłającym – z innych niż prawne wartości i norm społecznych. O granicach swobody umów decyduje znacznie więcej przepisów prawa, niż to by się mogło w pierwszej chwili wydawać na podstawie lektury samego tylko art. 353¹ k.c., a mianowicie wszystkie te przepisy o charakterze ius cogens, które dotyczą stosunku prawnego, jaki pragną umownie kształtować strony. Wszystkie te ograniczenia są o tyle istotne, że wyznaczają przestrzeń kontraktowania, innymi słowy – wolność negocjacyjną, te zaś wprost decydują o dyskursywności prawa, jej realnym kształcie, zakresie, uprawnieniach i możliwościach przyznanych podmiotom prawa. W tak określanych ramach dochodzi do negocjowania umowy, bowiem to właśnie negocjacje (prawnicze) są podstawowym sposobem zawierania umów. Co więcej, obok wyrażonych w prawie wprost granic swobody umów, granice te kształtowane są dynamicznie w procesie dyskursu obejmującego tzw. konflikt zasad prawnych, bowiem najważniejszą i najbardziej doniosłą współcześnie sytuacją dyskursu prawniczego jest właśnie konflikt zasad, określany mianem hard case.

Paweł Łącki, „Lex iniusta non est lex” czy „lex iniustissima non est lex”? J. Finnis i R. Alexy o obowiązywaniu niesprawiedliwego prawa
Kilka lat temu na łamach czasopisma The American Journal of Jurisprudence ukazała się wymiana głosów między Johnem Finnisem i Robertem Alexym - dwoma wybitnymi twórcami koncepcji teoretycznych, które w istotny sposób wpływają na współczesną refleksję filozoficznoprawną. Reprezentujących odmienne tradycje intelektualne dyskutantów łączy przekonanie o nieadekwatności pozytywistycznej teorii prawa, przy czym racje dla których każdy z nich dystansuje się wobec pozytywizmu nie są tożsame. O ile we wspomnianej dyskusji ujawniło się szereg ważnych i aktualnie dyskutowanych zagadnień, na szczególną uwagę zasługuje bezpośredni przedmiot debaty, którym jest wpływ niesprawiedliwości prawa na jego obowiązywanie. Kwestia ta stanowi klasyczny topos rozważań filozoficzno-prawnych, w ramach którego ogniskują się spory o istotę prawa. Celem rozważań jest zidentyfikowanie różnic między niepozytywistycznymi (prawnonaturalnymi) stanowiskami Finnisa i Alexego w kwestii odpowiedzi na pytanie o wpływ niesprawiedliwości prawa na jego obowiązywanie oraz próba wskazania teoretycznych zalet i wad każdego z tych stanowisk.

Wojciech Zomerski, Czy Europie Środkowej potrzebna jest krytyczna teoria prawa? (artykuł recenzyjny)
Na niniejszy artykuł recenzyjny składa się recenzja niedawno wydanej monografii zbiorowej Law and Critique in Central Europe: Questioning the Past, Resisting the Present (red. R. Mańko, C.S. Cercel, A. Sulikowski) oraz szersza refleksja na temat recepcji krytycznej teorii prawa w środkowoeuropejskiej jurysprudencji. Artykuł podzielony jest na dwie główne części. W pierwszej części autor zastanawia się nad tym, czy recepcja krytycznej teorii prawa w Europie Środkowej może być odbierana jako dowód peryferyjności regionu. W drugiej części, autor zastanawia się, czy krytyczna teoria prawa może być widziana jako zagrożenie dla ustroju liberalnej demokracji. Odpowiadając na powyżej zarysowane pytania, autor jednocześnie dokonuje recenzji poszczególnych rozdziałów książki. W recenzji tej nie brak krytycznego wkładu oraz komentarzy. Artykuł kończy się konkluzją, w której autor podejmuje obrony recepcji krytycznej teorii prawa w Europie Środkowej i określa ją jako szansę „na pewną normalizację lokalnego dyskursu prawnego, poprzez próbę przywrócenia środowiskom pro-demokratycznym oręża i zdolności do autorefleksji i samokrytyki”.

Elżbieta Skowrońska-Bocian, Wybrane orzeczenia Sądu Najwyższego zapadłe w okresie 1.01–30.06.2017 r.
Może zrodzić się pytanie, czy w sytuacji łatwego dostępu do orzeczeń Sądu Najwyższego (także sądów powszechnych) uzasadnione jest publikowanie przeglądów orzecznictwa. Dotychczasowa formuła takich przeglądów, polegająca na – z konieczności dosyć skrótowym – informowaniu czytelnika o treści orzeczeń mających, zdaniem autora takiego przeglądu, istotne znaczenie, wydaje się niecoprzebrzmiała. Dlatego też chciałabym zaproponować czytelnikom odmienny model. Po pierwsze, omawiane będą orzeczenia zapadłe w Sądzie Najwyższym w okresach sześciomiesięcznych, niezależnie od tego, czy zostały już opublikowane, czy jeszcze nie. Po drugie, w miarę możliwości będą to przeglądy poświęcone wybranym problemom podejmowanym w orzeczeniach Sądu Najwyższego. Po trzecie wreszcie, stanowisko autorki będzie jedynie sygnalizowane, gdyż przegląd orzecznictwa nie jest stosownym miejscem na krytyczne omawianie argumentacji Sądu Najwyższego. W niniejszym przeglądzie znajdą się orzeczenia poświęcone problematyce służebności przesyłu.

Marek Kulik, Głos w sprawie strony podmiotowej pomocnictwa przez zaniechanie
Na łamach „Państwa i Prawa” w ostatnich miesiącach poddano pod dyskusję wyrażony przez Ł. Pohla pogląd dotyczący możliwości nieumyślnego dopuszczenia się pomocnictwa przez zaniechanie. Stanowisko Autora spotkało się z odpowiedzią M. Kowalewskiej-Łukuć i K. Burdziaka. Polemiści przyjmują zasadnicze założenia Ł. Pohla, ale wyciągane przez nich wnioski nieco się różnią. M. Kowalewska-Łukuć prezentuje stanowisko całkowicie zbieżne z wyrażonym przez Ł. Pohla, próbuje natomiast wyjść naprzeciw problemowi związanemu z art. 8 k.k. Z kolei K. Burdziak, akceptując dogmatyczne wywody Ł. Pohla, przyjmuje ostatecznie stanowisko odmienne . Autorzy są zgodni, że konieczna jest nowelizacja art. 18 k.k., przy czym K. Burdziak stanowczo opowiada się za zmianą art. 18 § 3 k.k. zgodnie z propozycją złożoną przez Ł. Pohla , natomiast M. Kowalewska-Łukuć stwierdza, że obecny kształt form współdziałania przestępnego i sposób ich uregulowania w art. 18 k.k. nie jest zadowalający .Artykuł stanowi polemikę z tymi założeniami.

Piotr Chybalski, Glosa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 5.10.2017 r., Kp 4/15 (głosowanie w Sejmie „nad przyjęciem” senackiej poprawki do ustawy)
Glosa odnosi się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 5 października 2017 r., w którym ustawa z 9 lipca 2015 r. o zmianie ustawy o kuratorach sądowych została uznana za niekonstytucyjną z powodu wad proceduralnych zaistniałych w toku rozpatrywania przez Sejm senackich poprawek do ww. ustawy. Mimo że sposób rozstrzygnięcia sprawy zasługuje na aprobatę, nie do zaakceptowania jest jego uzasadnienie. Po pierwsze, TK wadliwie przypisał posłom rozpatrującym senackie poprawki intencję ich przyjęcia, podczas gdy przebieg danych obrad Sejmu wskazuje, że przeciwna intencja (odrzucenia poprawek) była równie prawdopodobna. Po drugie, Trybunał sformułował zaskakującą wykładnię art. 121 ust. 3 Konstytucji, dopuszczając głosowanie przez Sejm nad przyjęciem poprawek senackich do ustawy. Wykładnia ta jest nie do pogodzenia z jednolitym stanowiskiem doktryny prawa konstytucyjnego wyrażanym przez ostatnie 25 lat. TK nie uwzględnił faktu, iż art. 121 ust. 3 Konstytucji obejmuje domniemanie aprobaty senackich poprawek przez Sejm – chyba że zostaną one expressis verbis odrzucone – co czyni głosowanie nad ich aprobatą zbędnym.