W marcowym numerze „Samorządu Terytorialnego” nie ma jednego, wiodącego tematu. Na plan pierwszy wysunęła się kwestia powierzania przez gminy prowadzenia szkół podmiotom prywatnym, które pozwala gminom na uniknięcie likwidacji najmniejszych placówek i ograniczenie wydatków oświatowych. Kwestią tą zajął się dr Dawid Sześciło z Uniwersytetu Warszawskiego.

W artykule „O wątpliwościach wokół powierzania prowadzenia szkół samorządowych” autor dokonuje krytycznej oceny procedury prywatyzacji prowadzenia szkół samorządowych uregulowanej w ustawie o systemie oświaty, wskazując przy tym istotne luki w procedurze powierzania prowadzenia szkół, które zagrażają interesowi publicznemu.
Dr Mariusz Koroblowski z Wyższej Szkoły Biznesu w Dąbrowie Górniczej porusza problematykę „Nadzoru nad realizacją zadań publicznych będących przedmiotem porozumień zawieranych między jednostkami samorządu terytorialnego oraz
tymi podmiotami a wojewodą”. W celu rozwiązania problemu sprawowania tego autor przeprowadza wykładnię przepisów oraz odnosi się do stanowisk prezentowanych w doktrynie i judykaturze.
Dr Monika Chlipała z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie w tekście „Zasady proporcjonalności nadzoru nad działalnością samorządu terytorialnego” zwraca uwagę na problematykę stosowania tej zasady w działalności organów nadzoru odnoszącej się do tzw. nadzoru bieżącego. Autorka podkreśla, że organ nadzoru, w razie stwierdzenia naruszenia prawa przez uchwałę lub zarządzenie organu samorządowego, powinien zastosować środek nadzorczy, który jest wystarczający do zapewnienia występowania w obrocie prawnym aktów legalnych wraz z poszanowaniem samodzielności samorządu terytorialnego. Niestety, te środki nie zawsze są proporcjonalne, o czym świadczą przytaczane przez autorkę orzeczenia sądów administracyjnych, w których przedmiotem oceny jest naruszenie zasady proporcjonalności przez organ nadzoru.
Sylwester Szczepaniak w opracowaniu „Ogłaszanie aktów prawa miejscowego – wybrane zagadnienia” omawia kontrowersje wynikające z relacji pomiędzy procedurą ogłaszania aktów prawa miejscowego a postępowaniem nadzorczym nad tymi aktami. Prezentuje przy tym wyniki ankiety, którą w tym zakresie przeprowadził w organach nadzoru. Ponadto analizuje problem redakcji przepisów końcowych w aktach prawa miejscowego oraz tematyki vacatio legis. Autor odnosi się także do dyskusji nad skutkami wejścia w życie przepisów ustawy z 4.03.2011 r. o zmianie ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych
i niektórych innych aktów prawnych oraz niektórych innych ustaw.

Dr Katarzyna Kłosowska-Lasek z Uniwersytetu Rzeszowskiego zajęła się z kolei instytucją powiatowego rzecznika konsumentów. W artykule „Działania informacyjno-edukacyjne powiatowych (miejskich) rzeczników konsumentów” autorka podkreśla, że działalność rzeczników jest stosunkowo nisko sformalizowana. Charakter i rodzaj działań podejmowanych przez poszczególnych z nich zależą więc w dużej mierze od indywidualnej wizji danego rzecznika na temat jego roli, jak również możliwości finansowych i czasowych (niektórzy pracują jedynie na 1/4 etatu). Różny jest też charakter spraw,
z którymi spotykają się rzecznicy. W artykule autorka ukazuje działalność informacyjno-edukacyjną rzeczników konsumentów w kontekście intensywności oddziaływania zarówno na konsumentów, jak i przedsiębiorców, oraz ocenia efektywność działalności rzeczników, a pośrednio zasadność tworzenia samej instytucji rzecznika konsumentów w systemie ochrony interesów konsumentów.

W artykule „Cele jakości w systemach zarządzania jakością w administracji samorządowej” prof. Marek Bugdol omawia znaczenie celów jakości, podstawowe wymagania normatywne regulujące zarządzanie celami jakości oraz zalecenia dotyczące zarządzania celami jakości we Wspólnej Metodzie Oceny (Common Assessment Framework – CAF). Dokonuje diagnozy aktualnej praktyki − ocenia sposoby wykonywanej identyfikacji celów jakości, a także wskazuje na istniejące
w tym zakresie ograniczenia. Na podstawie przeglądu wymagań normatywnych i wykonanej diagnozy szkicuje program zarządzania celami jakości, formułując przy tym zalecenia dla praktyki zarządzania.

Mec. Grzegorz Ninard w tekście „Udział klasyfikatora w procedurze gleboznawczej klasyfikacji gruntów” omawia zmiany wprowadzone rozporządzeniem Rady Ministrów z 12.09.2012 r. wydane na podstawie prawa geodezyjnego i kartograficznego dotyczące gleboznawczej klasyfikacji gruntów. Rozporządzenie to – mimo istniejących wątpliwości co do statusu prawnego instytucji klasyfikatora wprowadzonej rozporządzeniem z 1956 r. – postanowiło utrzymać tę instytucję. Niestety – jak podkreśla autor – brak jednoczesnej nowelizacji samej ustawy i wprowadzenia przepisu rangi ustawowego stanowiącego podstawę normatywną dla jej funkcjonowania nie tylko nie polepsza jakości przepisów dotyczących tej klasyfikacji, ale i podaje w wątpliwość konstytucyjność przyjętego rozwiązania. Natomiast liczba wątpliwości interpretacyjnych związanych z tą instytucją wcale nie uległa zmniejszeniu.

Marcin Rulka krytycznie odniósł się do wyroku wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 sierpnia 2012 r. (II OSK 467/12), którego teza brzmi: „Z art. 19 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym wynika obowiązek umożliwienia radnym biorącym udział w wyborach przewodniczącego rady gminy głosu wstrzymującego, co oznacza, że odmienne uregulowania
w tym zakresie statutu gminy pozostają w sprzeczności z wymienionym przepisem”. Autor pisze: w przedmiotowej sprawie nie można określić rzeczywistego wpływu naruszenia prawa na wynik wyborów, gdyż nie sposób ocenić bezsprzecznie, czy brak możliwości wstrzymania się od głosu miał wpływ na decyzję radnych co do poparcia jednego z kandydatów, czy też oddania głosu bez żadnego skreślenia, a w efekcie nieważnego. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że ów brak miał wpływ na wynik wyborów, czego najlepszym dowodem mogą być dwa głosy uznane za nieważne z powodu niezakreślenia żadnej z opcji oraz późniejsze oświadczenia radnych, którzy rzekomo oddali nieważne głosy, iż ich faktycznym zamiarem było wstrzymanie się od głosu. W przypadku gdyby głosy te zostały potraktowane jako wstrzymujące, wówczas wynik wyborów nie byłby rozstrzygający z uwagi na nieuzyskanie przez żadnego kandydata większości bezwzględnej”.