Zmiany są nieodłącznym elementem życia szkoły, umiejętność przeprowadzania przez nie ludzi jest więc jedną z kluczowych menedżerskich kompetencji dyrektora. Na przykładzie reformy edukacji przyjrzyjmy się temu, jak rodzice – jako uczestnicy zmiany – mogą na nią reagować.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2018/9

Powiedzmy sobie jasno – spokojniej nie będzie. Zmieniają się warunki życia i środowisko, w którym żyjemy. Zmienia się technologia, oczekiwania osób, które spotykamy w zawodowym życiu, i nasze własne oczekiwania. Wszelkie ewentualne próby zatrzymania tego zjawiska są skazane na niepowodzenie. Również w szkole, bo szkoła to ludzie, m.in. starający się nadążyć za pędem zmian uczniowie i rodzice.
Jeśli dla kogoś to zła wiadomość, mam też dobrą – jako ludzkość umiemy coraz lepiej sobie z tymi zmianami radzić. Badamy, jak ludzie na nie reagują, opracowujemy modele przeprowadzania ich przez różne reformy, umiemy tworzyć środowisko otwarte na zmiany, by zmniejszać opór jednostek i całych grup.
Jako trener biznesu pomagam organizacjom przeprowadzać ludzi przez zmiany. A jako rodzic bardzo bym chciała, by tę wiedzę posiadali również dyrektorzy szkół – będzie nam wszystkim łatwiej odnaleźć się w tym rollercoasterze zmian.
Miałam ostatnio okazję być jednym z podmiotów dotkniętych zmianą, dlatego w tym artykule przedstawię, jak to wygląda z perspektywy rodzica.