Z czym związane są kryzysy towarzyszące początkującym nauczycielom? To świadectwa pedagogicznej porażki, zwiastuny przedwczesnego wypalenia zawodowego czy sygnały świadczące o złym wyborze zawodu? Jak wspierać stażystę, by nie tylko przezwyciężał kryzysy, ale również wychodził z nich silniejszy i lepiej przygotowany do swoich zadań?

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2018/9

Zawód nauczyciela – niezwykle satysfakcjonujący – jest jednocześnie bardzo wymagający, szczególnie dla osób dopiero debiutujących. Dlatego przygotowując przyszłych nauczycieli matematyki i języka polskiego w Szkole Edukacji Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Uniwersytetu Warszawskiego, nie ukrywamy – kryzysy przyjdą i to szybciej, niż by można się tego spodziewać.
Należy mówić o nich otwarcie, ponieważ są naturalną częścią uprawianej przez nas profesji. Nie tylko możemy się ich spodziewać, ale wręcz powinniśmy wypatrywać. Są bowiem rewersem nauczycielskiej pasji, zaangażowania, poszukiwania nowych edukacyjnych rozwiązań, słowem – dobrze wykonywanego zawodu.
Kryzysy możemy sklasyfikować: mniejsze, związane z cyklem roku i natężeniem pracy w niektórych jego miesiącach; a także większe, towarzyszące poczatkującemu nauczycielowi lub związane z zawodowym wypaleniem. Aby ze wszystkich wyjść obronną ręką, należy być ich świadomym i dobrze przygotować się do ich przezwyciężenia. Nieoceniona jest w tym rola dyrektora szkoły.