Menedżerowie przyzwyczajeni do metod kija i marchewki będą musieli się nauczyć nowych metod zarządzania. Lider korzystający ze swojej władzy jedynie za pomocą kar i nagród nie zaangażuje pracowników. Dyrektorze, czas opanować umiejętności nowoczesnego przywództwa, by osiągać lepsze rezultaty i odpowiednio reagować na oczekiwania szkolnej społeczności.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/3

Jako trener biznesu obserwuję od kilku lat dość wyraźny trend – menedżerowie z mniejszych i większych firm poszukują nowego sposobu zarządzania ludźmi. Stare metody przestały się sprawdzać. Motywowanie za pomocą nagród i kar jest nieefektywne. Autorytet pochodzący z zajmowanego stanowiska nie jest już wystarczający. Wiek i doświadczenie nie są tak doceniane jak kiedyś, a często bywają przeszkodą dla lidera. Zarządzanie coraz młodszymi pracownikami, wychowanymi i edukowanymi w innych warunkach niż on, również wymaga świeżego podejścia.
Dyrektorzy szkół i przedszkoli potwierdzają te obserwacje. Zarządzanie pracownikami musi ulec zmianie, a kompetencje liderów – rozwinięciu. Wymagania wobec placówek oświatowych wciąż rosną. Presja pochodzi zarówno od władz, jak i rodziców. Nauczyciele wykonują coraz trudniejszy zawód w coraz cięższych warunkach, niełatwo więc o ich zaangażowanie.
Być może model przywództwa wdrażany właśnie w biznesie, pomoże dyrektorowi w niełatwej sztuce zarządzania placówką oświatową? Oto kompetencje niezbędne współczesnym liderom.