W kontekście używania urządzeń mobilnych przez uczniów jako społeczność pedagogiczna zachowujemy raczej ostrożność. Niechętnym okiem patrzymy na to, że coraz więcej czasu wypełniają im gry komórkowe czy aplikacje społecznościowe. Jednak cyfryzacja jest nieunikniona, dlatego warto rozważyć wariant, który niejednemu nauczycielowi z pewnością przeszedł przez myśl, czyli wdrożenie smartfonów do procesu edukacji.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/4

W artykule Fonoholizm – choroba XXI wieku („Dyrektor Szkoły” 2019/3) opisywałem szkodliwe skutki uzależnienia od telefonu komórkowego. Tym razem chciałbym podpowiedzieć kilka rozwiązań, jak zamiast walczyć ze smartfonami w rękach naszych podopiecznych przekuć je w narzędzie do nauki.
Prób walki z nadużywaniem smartfonów przez dzieci i młodzież podejmujemy wiele – zapisy w statucie szkoły, szkolenia na temat zagrożeń w cyberprzestrzeni, dodatkowe obowiązki dla nauczycieli w postaci pilnowania uczniów na przerwach, napływające zewsząd porady, jak ograniczyć korzystanie z technologii. Do tej pory nie powstała jednolita strategia w tym zakresie, po części przez wzgląd na bardzo zróżnicowane poglądy społeczeństwa na to, czy pozwolić uczniom na korzystanie z telefonów w szkole.
Rodzice uważają, że tak, bo chcą mieć stałą łączność ze swoim dzieckiem. Uczniom, w zależności od wieku i zainteresowań, zależy na grach, różnorakich aplikacjach, YouTubie, dostępie do wirtualnej społeczności czy rozwijaniu wiedzy na ciekawiące ich tematy. Sama szkoła promuje telefonię komórkową, kontaktując się z rodzicami już nie za pośrednictwem telefonu w sekretariacie, ale przez SMS-y, wszelkiej maści komunikatory i inne snapy. Z drugiej jednak strony na smartfony w rękach uczniów patrzy niechętnie, z uwagi na wiążące się z tym dystraktory i nowe problemy społeczne. Nauczyciele też różnią się w opiniach na ten temat, często upatrując w telefonach komórkowych źródło negatywnych emocji oraz złego zachowania swoich podopiecznych na lekcjach: rozkojarzenia, przeszkadzania, braku cierpliwości. Dlatego warto zwrócić ich uwagę na możliwość połączenia technologii z edukacją.