W tegorocznej rekrutacji do techników i liceów równocześnie kandydują absolwenci ośmioletnich podstawówek oraz wygaszanych gimnazjów. Dyrektorzy szkół średnich wiedzą już, ilu uczniów muszą przyjąć. Jakie w urzędach miast i starostwach stosowano kryteria przydziałów? Czy zwiększone limity są problemem dla szkół?

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/5

Rekrutacja przeprowadzana jest w szkołach na podstawie rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z 16.03.2017 r., natomiast szczegółowe zasady wokreślonych gminach i powiatach w większości przypadkówokreślają zarządzenia właściwego kuratora oświaty.
Oczywiście wszystkie decyzje zostały podjęte po negocjacjach z dyrektorami szkół. Najpierw oni przedstawiali nam swoje możliwości lokalowe, a dopiero później na tej podstawie wysyłaliśmy nasze propozycje – wyjaśnia Wiesław Banaś, wicedyrektor Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznań. – Z pewnością w zmieszczeniu wszystkich uczniów w szkołach pomoże likwidacja gimnazjów. Budynki po nich będą musiały zostać zagospodarowane.
W tegorocznej rekrutacji do szkół średnich weźmie udział nawet dwa razy więcej uczniów niż rok temu, ponieważ do techników i liceów w tym samym czasie kandydować będą absolwenci ośmioletnich podstawówek oraz wygaszanych gimnazjów. Pytani przez nas dyrektorzy przyznają, że poważnie wpłynie to na organizację pracy szkoły. Jednym z głównych problemów będzie na pewno brak pedagogów.
Martwię się, czy wystarczy nam nauczycieli. Gdybyśmy teraz musieli przeprowadzić rekrutację, zabrakłoby nam pięciu lub sześciu pedagogów – zaznacza Leszek Bernaczyk, dyrektor XIV Liceum Ogólnokształcącego im. Kazimierza Wielkiego w Poznaniu.
O nauczycieli trudno nawet w Warszawie – już na początku roku szkolnego urzędnicy alarmowali, że w stolicy brakuje niemal 1600 pedagogów (Brzozowska, 2019). Dyrektor poznańskiego VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza zmagał się z podobnym problemem. – Pozytywnie rozwiązałem kwestię przyjęcia dodatkowych czterech nauczycieli. Jestem też w trakcie rozmów na temat pozostałych wakatów – mówi Marek Grefling.