W demokratycznym państwie prawa każdy może mieć własne przekonania, choćby były sprzeczne z dorobkiem współczesnej nauki i logiką. O tym, że wybór pod tym względem jest nieograniczony, wie każdy, kto miał konto w mediach społecznościowych. Kwestia, czy bez zewnętrznej ingerencji możemy ten światopogląd przekazać dziecku, jest natomiast dyskusyjna.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/5

Zgodnie z art. 48 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2.04.1997 r. (Dz.U. Nr 78, poz. 483 ze zm.) rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Dyskusja, jak daleko szkoła może w to prawo wkraczać, nie jest niczym nowym. Prawicowe środowiska od lat walczą m.in. z ideologią gender, Tęczowymi Piątkami czy seksualizacją młodzieży, zaś osobom o poglądach lewicowych nie podoba się organizowanie szkolnych jasełek i promowanie na zajęciach z przedszkolakami myślistwa. A mimo to gwałtowność reakcji na podpisanie przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego Warszawskiej Deklaracji LGBT+ była sporym zaskoczeniem.
Sygnatariusze deklaracji chcą, by w każdej warszawskiej szkole była przynajmniej jedna osoba przygotowana do zapobiegania i reagowania na przemoc wobec uczniów i uczennic LGBT+ oraz współpracy z kadrą pedagogiczną i nauczycielską (dostarczając wiedzę, interweniując w sytuacjach kryzysowych) (https://mnw.org.pl/warszawska-deklaracja-lgbt/). Deklarują też m.in. wprowadzenie edukacji seksualnej zgodnej ze standardami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), uwzględniającej kwestię orientacji seksualnej. Takie lekcje miałyby być nieobowiązkowe, organizowane na podobnych zasadach jak wychowanie do życia w rodzinie, a zatem w przeważającej mierze o uczestnictwie dziecka w zajęciach decydowałby rodzic.
Deklaracja wywołała falę negatywnych komentarzy. Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak we wpisie na Twitterze skomentowała, że warszawski samorząd wsparł propagowanie pedofilii. Mniej emocjonalne wypowiedzi – w tym stanowisko Ministerstwa Edukacji Narodowej – skupiły się właśnie wokół Konstytucji chroniącej prawa rodziców.