Informacje naukowe i rozważania teoretyczne na temat nowej roli oceniania szkolnego nabiorą znaczenia, gdy uda się je przełożyć na zalecenia dla osób odpowiedzialnych za placówki edukacyjne, a w szczególności dla dyrektorów szkół.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/5

Rozpoczęty w styczniowym numerze cykl Nowa rola oceniania szkolnego chciałbym zakończyć kilkoma wskazówkami dla dyrektora.
Zmiana roli edukacji z selekcyjnej na rozwojową dokonuje się na świecie od wielu lat. Szkoły uczestniczą w tym procesie zbiorowo, w ramach regulacji krajowych i regionalnych, oraz indywidualnie, przez własne inicjatywy.
Głębokie zmiany w edukacji, istotnie wpływające na rozwój uczniów, nie mogą dokonywać się szybko. Wielkie reformy oświatowe trwają na świecie po kilkanaście lat, a często są bezterminowe – nie przewiduje się ich zakończenia.
Raptowne wdrożenie wskazań psychologii poznawczej mogłoby przynieść skutki przeciwne do spodziewanych: pozorowanie bezradności intelektualnej przez uczniów, obniżanie poziomu nauczania dla efektu kształtującego, samoregulacja wpadająca w jednostronność, zacięcie rozwojowe uczniów przeciw szkole. Łatwiej słabną dawne rygory działania, niż wytwarzają się nowe. Nowy system oceniania wyłoni się w szkole powoli, wspólnym wysiłkiem dyrekcji, nauczycieli i uczniów, spokojnie i planowo, choć nie bez potknięć oraz zaskakujących zwrotów akcji.