Wakacje to dla dzieci i młodzieży czas wypoczynku, zabawy, relaksu, ale i zdobywania nowych, cennych doświadczeń. Przed końcem roku szkolnego warto porozmawiać z podopiecznymi o tym, w jaki sposób mogą zadbać o swoje bezpieczeństwo, by wakacje były jak najbardziej udane i wartościowe. Podczas tej rozmowy ważne będzie to, co przekażemy naszym uczniom, oraz sposób, w jaki to zrobimy.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/6

Tematyka bezpieczeństwa w czasie wakacji jest bardzo szeroka. Obejmuje kwestie dotyczące fizycznego bezpieczeństwa czy unikania wypadków, a także zagadnienia bardziej złożone, jak profilaktyka zachowań ryzykownych (np. zażywania substancji psychoaktywnych, ucieczek z domu bądź ryzykownych kontaktów seksualnych).
To, na ile taki przekaz uczniowie wezmą sobie do serca, będzie zależało nie tylko od tego, co usłyszą od nauczyciela, jakie otrzymają informacje, lecz także od sposobu, w jaki zostaną one przekazane, i atmosfery, która będzie temu towarzyszyć. Jeśli wychowawca popełni błąd, podopieczni mogą nawet całkowicie odrzucić jego przekaz. Ale jeśli uda mu się do nich dotrzeć, może to mieć realny wpływ na poziom ich bezpieczeństwa w czasie wakacji.
Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez rodziców, nauczycieli i inne osoby opiekujące się dziećmi i młodzieżą jest tzw. prawienie kazań, czyli formułowanie przestróg w formie nieznoszącego sprzeciwu oraz niepozostawiającego miejsca na dyskusję i wątpliwości monologu. Dorosły występuje tu w roli wszechwiedzącego eksperta, który przekazuje swoją wiedzę podopiecznym. Komunikat przepływa jednokierunkowo (od dorosłego do dziecka) i nie wymaga żadnej dodatkowej obróbki – dziecko otrzymuje gotowe informacje „na tacy”. Osoba dorosła stoi na stanowisku, że cała racja jest po jej stronie, i oczekuje od dziecka, że ono tę rację przyjmie i się do niej całkowicie dostosuje.