Czy warto skorzystać ze wspomagania szkoły? Na odpowiedź naprowadza konsultant Tadeusz Marczewski z Małopolskiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli, Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Krakowie, dzieląc się doświadczeniami w rozmowie z dr Danutą Elsner, członkinią kolegium redakcyjnego „Dyrektora Szkoły”.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/7

Danuta Elsner: W ilu procesach wspomagania szkoły brał Pan udział?
Tadeusz Marczewski: Wziąłem udział w dziewięciu procesach. Wspomaganie trwa rok lub dwa lata, doświadczeń nagromadziłem więc sporo. Wszyscy nauczyciele konsultanci w naszym ośrodku także uczestniczyli w takich procesach. Odpowiadając na Pani pytania, skorzystam również z ich doświadczeń.
Co decydowało o tym, że szkoły zwracały się z prośbą o wspomaganie?
W moim przypadku tylko jedna szkoła samodzielnie zwróciła się do nas o wspomaganie. Dyrektor i grono pedagogiczne mieli skrystalizowane poglądy na temat swoich potrzeb – chcieli rozwijać te kompetencje nauczycieli, które mają zasadniczy wpływ na efektywność procesu nauczania-uczenia się i wychowania. W takiej sytuacji wspomaganie jest najbardziej wartościowe. W pozostałych przypadkach poprosiły o nie organy prowadzące zaniepokojone niezadowalającymi wynikami egzaminów zewnętrznych w konkretnych szkołach lub na poziomie gminy, jeśli nie ze wszystkich, to z niektórych przedmiotów. A nawet jeśli wyniki były względnie dobre, można było zauważyć tendencję malejącą wartości pewnych wskaźników.
Czego mogą oczekiwać chcący wziąć udział w procesie wspomagania?
Przede wszystkim mogą liczyć na pomoc w diagnozie potrzeb, na wsparcie w wyborze kierunków rozwoju i w zaplanowaniu działań na dany rok szkolny, czyli w opracowaniu planu rozwoju placówki. Ponadto na doskonalenie nauczycieli w miejscu pracy, organizację wymiany doświadczeń i wsparcie rady pedagogicznej w zespołowym rozwiązywaniu problemów, konsultacje, pomoc zewnętrznych ekspertów, których pozyskiwaliśmy np. z Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Krakowie.