Chciałabym przejmować się testem z matmy, a nie globalnym ociepleniem – to treść jednego z transparentów wznoszonych podczas wrześniowego „Protestu Tysiąca Miast”, kiedy to młodzi ludzie w wielu miejscach świata, również w Polsce, wyszli na ulicę. Obawa o przyszłość naszej planety w coraz większym stopniu wpływa na nastroje społeczne oraz wybory, jakich dokonujemy – znajduje to odzwierciedlenie także w przepisach.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/11

Naukowcy wieszczą rychły koniec świata, jaki znamy, gdyż globalne ocieplenie ma sprawić, że w stosunkowo niedługim czasie duża część obszarów Ziemi nie będzie nadawać się do zamieszkania przez ludzi. Pesymistyczne prognozy wywierają wpływ nawet na tak osobiste wybory jak decyzja o posiadaniu potomstwa – wielu ludzi (zwłaszcza w państwach rozwiniętych) uznaje, że wobec niepewnego losu naszej planety nie należy mieć dzieci. Coraz powszechniejszą przypadłością stają się też lęki spowodowane zmianami klimatu.
Badania przeprowadzone przez Forum Odpowiedzialnego Biznesu w czwartą rocznicę ustanowienia Agendy 2030, w której zdefiniowano 17 celów zrównoważonego rozwoju, pokazują, że Polacy przywiązują coraz większą wagę do zagadnień środowiskowych. Ponad jedna piąta (22%) ankietowanych wskazała, że priorytetem jest przeciwdziałanie zmianom klimatu. Tyle samo badanych za najważniejsze uważa: wyeliminowanie głodu, osiągnięcie bezpieczeństwa żywnościowego i lepszego odżywiania oraz promowanie zrównoważonego rolnictwa, zaś 26% – zapewnienie wszystkim ludziom w każdym wieku zdrowego życia oraz promowanie dobrobytu.