W numerze październikowym pisałyśmy o trzech grzechach głównych szkolnych stron internetowych i podpowiadałyśmy, jak należy zmienić wirtualną wizytówkę placówki, by prezentowała jej atuty i zalety. W drugiej części cyklu zajmiemy się materiałami reklamowymi, dniami otwartymi organizowanymi przez szkołę oraz jej fanpage’em na portalu społecznościowym.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/11

W naszych artykułach zachęcamy szkoły do rewolucji. Ta, choć bolesna, jest warta wysiłku. Bo przed rewolucją szkoła była nijaka, nie wyróżniała się niczym specyficznym na tle innych. Nauczyciele, a nawet dyrektor, nie umieli nazwać jej atutów i powtarzali: mamy świetną kadrę pedagogiczną, dogodną lokalizację, realizujemy podstawę programową (sic!), mamy dużo zajęć dodatkowych, smaczne posiłki… Nic nadzwyczajnego, prawda?
Jak w tym gąszczu nijakości świadomy rodzic miał znaleźć powód, by wybrać właśnie tę placówkę? Skąd wiedzieć, czego tak naprawdę może oczekiwać? W jaki sposób się przekonać, że dana szkoła będzie odpowiedzią na potrzeby jego dziecka?
Stąd konieczność rewolucji. O jej początkowym etapie pisałyśmy w artykule Jak budować markę szkoły – krok pierwszy („Dyrektor Szkoły” 2019/10). Co przyniósł? Placówka ma już unikalną tożsamość, którą potwierdzają: oferta, przestrzeń szkolna, relacje nauczyciel – uczeń – rodzic oraz profesjonalna strona internetowa. Dzięki tej ostatniej komunikuje światu, jaka jest i czym się wyróżnia na tle innych szkół. Rodzice mogą podjąć świadomą decyzję, bo widzą, czym dana placówka różni się od pozostałych i czy spełnia ich oczekiwania.
Czego brakuje? Dopełnieniem komunikacji z rodzicami są:
- materiały reklamowe,
- dni otwarte,
- fanpage na portalu społecznościowym.