100 lat niepodległości Polski skłania do refleksji, czy potrzebna jest nowa, świeża wizja edukacji w tym zakresie. Dobra edukacja pomaga bowiem młodemu człowiekowi znaleźć miejsce w świecie, odkrywać, kim jest i chce być. Przykłady pokazują, że o patriotyzmie można uczyć tak, by pasowało to do nowych czasów i rzeczywistości, w której żyjemy.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/11

Narodowe święta są trochę ryzykowne, bo nieuchronnie odwołują się do symboli oraz mitów, które łatwo zamieniają się w językowe i pojęciowe kalki. Narodowi bohaterowie bez skazy, tysiącletnia tradycja, heroiczne zwycięstwa i niezasłużone klęski. My, nieodmiennie szlachetni, oraz oni – wrogowie, zdradzieccy i w przeważającej sile. Naród jawi się tu jako byt absolutny, zjednoczony i dany raz na zawsze.
Tymczasem w końcu XIX w. francuski filozof i historyk Ernest Renan pisał: Zatem naród jest wielką solidarnością, utworzoną ze świadomości poświęceń, na jakie się zdobyliśmy i na jakie skłonni jesteśmy się zdobyć. Zakłada pewną przeszłość; niemniej w teraźniejszości streszcza ją jeden namacalny fakt: zgoda, wyraźnie sformułowane pragnienie, by nadal żyć razem. Istnienie narodu jest codziennym plebiscytem, tak jak istnienie jednostki jest nieustającym potwierdzeniem życia (…). Co pozostaje? Pozostaje człowiek, jego pragnienia, jego potrzeby (2018).
Naród istnieje więc, jeśli ludzie czują się jego częścią i chcą go codziennie razem współtworzyć. Gdy chcą być obywatelami Polski, przeżywają nie tylko dumę, ale i odpowiedzialność, jaka się z tym wiąże. Patriotyzmu nie da się nikomu wcisnąć na siłę bądź nakazać, to trzeba poczuć i przeżyć samemu. Okoliczności bywają różne: historie wojenne z opowieści pradziadka, film o powstaniu warszawskim, zdjęcia z rodzinnego albumu, stara kartka pocztowa z niemieckim albo rosyjskim znaczkiem, wspomnienie strajków z lat 80., rodzinne kolędowanie, jakiś polski ślad za granicą, mecz piłki nożnej lub inne wydarzenie sportowe (najlepiej z polskim hymnem w tle). Edukacja domowa i bliskie spotkania z Polską mają tu często większe znaczenie niż szkoła. Oficjalne obchody rocznicowe mogą stworzyć dodatkową okazję do takich przeżyć, ale jak wszyscy wiemy, wcale ich nie gwarantują.