W szkolnym budżecie partycypacyjnym nie chodzi tylko o pieniądze. Jego tworzenie może spełnić wiele celów edukacyjnych. W tym artykule wyjaśniam, jak przygotować taki budżet.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2020/1

Budżety partycypacyjne (zwane również obywatelskimi, a w przypadku szkoły – uczniowskimi) od kilku lat funkcjonują w wielu polskich miastach i są wprowadzane przez coraz to nowe samorządy terytorialne. Założenie jest takie, że mieszkańcy znają lokalne potrzeby, mogą więc zaproponować takie wydatkowanie środków, które nie przyjdzie do głowy przedstawicielom władz. Dodatkowo możliwość bezpośredniego decydowania o podziale środków z budżetu miasta/gminy sprawia, że mieszkańcy czują się bardziej odpowiedzialni za swoje otoczenie, a co za tym idzie – chętniej angażują również w inne aktywności, interesują działaniami samorządu terytorialnego itp.
Szkoła jest instytucją, która zazwyczaj nie włącza członków swojej społeczności w decyzje dotyczące gospodarowania budżetem, często też mierzy się z niskim zaangażowaniem i poczuciem związku uczniów z placówką. Dlatego budżet partycypacyjny może być sposobem na przełamanie tej sytuacji i wzmocnienie poczucia wpływu wśród dzieci i młodzieży.
Szkolny budżet partycypacyjny może również pełnić wiele celów edukacyjnych – rozwijać wiedzę o tworzeniu kosztorysów, kształtować umiejętność przekonywania innych do swoich pomysłów, komunikacji, dochodzenia do konsensusu, planowania działań – których uczniowie nie zdobędą w inny niż praktyczny sposób.