Według statystyk Instytutu Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego na zaburzenia dyslektyczne cierpi dzisiaj około 15% polskiej populacji. Oznacza to, że na klasę przypada średnio przynajmniej dwoje, troje dzieci ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2020/1

Najbardziej ogólną obserwacją wskazującą na ryzyko występowania dysleksji jest fakt, że dziecko napotyka szereg specyficznych trudności w uczeniu się, pomimo że nie odbiega od innych pod względem inteligencji i sprawności narządów percepcji. Przed „erą dysleksji” o takich uczniach mówiło się, że są „zdolni, ale leniwi”. Dziś wiemy, że to nie lenistwo, ale przede wszystkim zespół charakterystycznych barier.
Wśród objawów dysleksji na ogół wymienia się:
- kłopoty w przyporządkowywaniu dźwięków mowy do symboli graficznych, np. głosek do liter,
- zaburzenia rozpoznawania symboli,
- trudności w ustawianiu symboli w logicznym następstwie, np. liter w alfabecie,
- problemy z opanowaniem działań matematycznych (głównie tabliczki mnożenia),
- trudności w przypominaniu sobie nazw, terminów, pojęć,
- problemy z porządkowaniem materiału i zapamiętywaniem np. dłuższego szeregu informacji, serii poleceń do wykonania, problemy z wykonywaniem ciągu następujących po sobie zadań, których zapamiętanie wykracza poza pamięć bezpośrednią,
- niepewność w określaniu kierunku (prawo-lewo) i czasu (przed-po),
- doświadczanie częstych niepowodzeń, pomimo że dziecko posiada przeciętną, a nawet niekiedy wyższą od przeciętnej inteligencję i jest prawidłowo motywowane.
Te uogólnione symptomy nie wyczerpują całej złożonej listy oznak wskazujących na obecność zaburzeń dyslektycznych, niemniej jednak to właśnie one są najczęściej przywoływane jako ilustracja ogólnego obrazu tego, w jaki sposób przejawiają się zaburzenia dyslektyczne.