W gronach pedagogicznych naszych szkół stanowczo za mało jest rozmów o nauczaniu. Tymczasem wymiana doświadczeń, obserwacji oraz wniosków dotyczących tych samych uczniów, tego samego środowiska i tych samych warunków może być niezwykle pomocna.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2020/2

Przyszły nauczyciel podczas studiów nie jest w pełni przygotowywany do pełnienia swojej roli. To dość zrozumiałe, bo jak w ciągu kilku lat i w ograniczonym kontakcie ze szkołą ma się przygotować do wszystkich czekających go wyzwań. Nauczycielem stajemy się przez całe życie. Wielu z nas pracuje nad swoim warsztatem indywidualnie, korzystając z literatury, szkoleń i własnego doświadczenia. Jest to trudna droga, więc część nauczycieli rezygnuje z rozwoju, zatrzymując się na poziomie narzekania na system i uczniów.
W szkole brakuje rozmów o nauczaniu, przez co wielu nauczycieli pracuje samotnie, a część wręcz obawia się pokazania swojego warsztatu czy dyskutowania na jego temat. Czynnikiem utrudniającym jest różny stosunek nauczycieli do swojej pracy: jedni skupiają się na szukaniu trudności na zewnątrz, drugim trudno mówić o własnych porażkach, jeszcze inni są z natury niechętni do rozmów.