Dwie główne taktyki mobbingu to zastraszanie i upokarzanie – jawne formy psychicznej przemocy. Trzecia taktyka, pomniejszanie kompetencji, otwiera osobom stosującym mobbing pole do psychomanipulacji – dewaluowania i wykorzystywania innych w białych rękawiczkach.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2020/2

Za mobbing uznaje się sytuację, w której jedna lub kilka osób nieustannie, przez dłuższy okres czasu czuje się narażona na negatywne działania ze strony jednej lub kilku osób i ma trudności z obronieniem się przed tymi działaniami. Jednorazowy incydent nie jest uznawany za mobbing (Strutyńska, 2014, s. 25). Natomiast manipulacja jest formą zamierzonego wywierania wpływu na drugą osobę czy grupę w taki sposób, aby podejmowała ona, nie zdając sobie z tego sprawy, działania zaspokajające potrzeby manipulatora. Manipulować można treścią i sposobem przekazywanych informacji. Psychomanipulacja jest pojęciem węższym i odnosi się do takich mechanizmów wywierania wpływu, które wykorzystują podstawowe reguły psychologiczne, sterujące przebiegiem ludzkiego postępowania (Maruszewski, Ścigała, 1999, s. 12).
Gdy ktoś rozpoznaje próbę manipulowania nim, to choć może sobie z nią nie radzić, manipulacja jako taka nie jest udana. Działanie takie jest odbierane wtedy jako jawna opresja, nacisk, zawoalowana agresja, lecz osoba doświadczająca próby manipulacji nie ma poczucia, że coś popycha ją do określonego działania. Odczuwa „siłę zewnętrzną”. Udana manipulacja to taka, gdy osoba, wobec której jest skierowana, nie uświadamia jej sobie. Ma poczucie, że decyduje samodzielnie, nie zdając sobie sprawy, że tak naprawdę działa po myśli manipulatora.