Dyrektorzy, którzy oprócz szefowania szkole pełnią dodatkowo różne funkcje pozaszkolne, w odpowiedzi na pytanie, dlaczego to robią, trawestują słowa piosenki Śpiewać każdy może – czasami człowiek musi więcej niż wyznaczają codzienne obowiązki, bo inaczej się udusi. Dlatego zostają lokalnymi społecznikami, prowadzą szkolenia, organizują konferencje itd. Zapytaliśmy dyrektorów, czy pozaszkolne obowiązki nie wpływają negatywnie na kierowanie placówką i jak do ich częstych nieobecności odnoszą się nauczyciele.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2020/3

W opinii dyrektorów z ich dodatkowej działalności szkoła ma więcej korzyści niż kłopotu, a okresowe nieobecności nie wpływają na wypełnianie statutowych obowiązków. – Nie mam z tym problemów. Ze względu na sporą placówkę jest tu trzech zastępców: od kształcenia morskiego, przedmiotów ogólnokształcących oraz przedmiotów i egzaminów zawodowych. Stąd komfort, że kiedy robię coś więcej niż wykonywanie obowiązków dyrektorskich, szkoła na tym nie ucierpi. Mojej czasowej nieobecności nikt raczej nie odczuwa i nie ocenia negatywnie. Każda aktywność dyrektora jest wskazana. Dzięki temu może on spojrzeć na placówkę pod innym kątem – uważa Elżbieta Moskal, dyrektor Zachodniopomorskiego Centrum Edukacji Morskiej i Politechnicznej w Szczecinie, która dodatkowo działa m.in. w Radzie Dyrektorów Szkół Zawodowych. – Prowadzimy warsztaty kreatywności. Ich zadaniem jest wzbudzanie w uczniach postaw przedsiębiorczych, radzenia sobie ze stresem, zmiany stosunku do obowiązków.
Jak tłumaczy, bywając w otoczeniu ludzi z różnych środowisku, poznaje się też takich, którzy mogą szkole pośrednio lub bezpośrednio pomóc, więc jakakolwiek działalność pozaszkolna dyrektora nie jest wyłącznie wartością dodaną dla niego, ale działa też pozytywnie dla placówki. – Współdziałamy z różnego rodzaju fundacjami, izbami gospodarczymi, które organizują dla uczniów zajęcia dodatkowe, piszemy projekty unijne – wylicza Elżbieta Moskal. – Istotnie, partycypacja w stowarzyszeniach czy fundacjach, organizowanie różnego rodzaju wydarzeń nie tylko w szkole pociąga za sobą konieczność poświęcenie własnego, prywatnego czasu. Jeżeli chcemy być aktywni, osiągnąć coś niestandardowego, trzeba sobie jakoś ten czas zorganizować.