O pracy w nietypowej placówce dla dzieci z normą intelektualną, lecz dysfunkcjami słuchu oraz ze spektrum autyzmu, z dr Iwoną Wandą Grygiel, dyrektorką Szkoły Podstawowej Specjalnej nr 2 w Bytomiu, rozmawia dr Danuta Elsner, członkini kolegium redakcyjnego „Dyrektora Szkoły”.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2020/5

Danuta Elsner: Co wyróżnia Państwa szkołę od innych?

Iwona Wanda Grygiel: Jesteśmy placówką, która w nazwie ma określenie „specjalna”, ale bardziej pasowałoby słowo „specjalistyczna”, czyli odznaczająca się gruntowną znajomością jakiejś dziedziny (Słownik języka polskiego).
Na początku rodzice mieli z tym problem. Pytali, dlaczego „specjalna”, skoro ich dziecko nie jest upośledzone. Tłumaczyliśmy, że użycie tego terminu w nazwie szkoły stwarza szereg możliwości prawnych dotyczących organizacji zajęć, których brak w szkole ogólnodostępnej. To bardzo ważne, ponieważ pracujemy z dziećmi z normą intelektualną i z niedosłuchem oraz ze spektrum autyzmu. Nasi uczniowie często intelektualnie przewyższają swoich rówieśników, więc nie nadają się do typowych szkół specjalnych, ale też nie potrafią prawidłowo funkcjonować w tych masowych, nawet w klasach integracyjnych. Jest tam za głośno, oddziałuje na nich zbyt dużo bodźców, nie potrafią odnaleźć się w licznej społeczności szkolnej.
My do każdego dziecka podchodzimy indywidualnie, dostosowując rewalidacje i terapie do jego potrzeb. Oddziały są mało liczne – w klasie dla uczniów ze spektrum autyzmu jest ich od dwóch do czterech, a dla niedosłyszących do ośmiu. Ponadto w naszej szkole dzieci mają szansę nie tylko zdobywać wiedzę i umiejętności, ale także rozwijać swoje uzdolnienia i pasje, np. podczas przedstawienia być aktorem czy konferansjerem, uczestniczyć w różnych szkolnych wydarzeniach, a często je współtworzyć. W placówkach ogólnodostępnych takie dzieci jak nasze nierzadko pozostają na marginesie szkolnego życia.
 
Jak doszło do powołania szkoły?

Bardzo zabiegali o to rodzice. Zależało im, aby dzieci ze względu na dysfunkcje i indywidualne potrzeby, zwłaszcza sprzężone, mogły uczyć się w sprzyjających warunkach. W naszej szkole jest to możliwe. Uczeń przez połowę dnia korzysta z profesjonalnej opieki pedagogicznej, psychologicznej, terapeutycznej, co odciąża rodziców, ponieważ dawniej tę opiekę musieli organizować osobiście.

Z jak rozległego terenu pochodzą uczniowie?

Z bardzo rozległego. Nasi uczniowie są nie tylko mieszkańcami Bytomia, ale i kilku miast ościennych. Z dowozem do szkoły nie ma problemów, ponieważ jest do tego zobowiązany organ prowadzący. Dzieci dowożone są siedmioma busami, a niektóre indywidualnie przez rodziców.