Dotychczas lipiec i sierpień nieodmiennie kojarzyły się z zasłużonym odpoczynkiem. Część z nas pewnie jeszcze w marcu snuła wakacyjne plany, wodząc palcem po mapie czy przeglądając ofertę biur podróży. Niestety, z powodu globalnego kryzysu pandemicznego wiele z nich musiało pozostać w sferze marzeń. Jednak w niektórych przypadkach technologia może nam to w jakimś stopniu zrekompensować.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2020/7

Zmieniające się wciąż obostrzenia i dynamiczna sytuacja związana z epidemią koronawirusa nie sprzyjały planowaniu tegorocznych wakacji za granicą. Brak gwarancji, że wyjazd w ogóle dojdzie do skutku, niepewność co do otwarcia granic i przywrócenia międzynarodowych lotów, a wreszcie rosnąca liczba chorych w poszczególnych krajach oraz obawa o własne zdrowie sprawiły, że większość z nas zrezygnowała z dalekich wojaży. I tu – tak jak w ostatnich miesiącach w pracy i nauce – z pomocą przychodzą nowe technologie, oferując różne opcje doświadczania świata. Wydaje się, że po paru miesiącach zdalnej nauki i zarządzania szkołą on-line nauczyciele i dyrektorzy będą chcieli odpocząć od nowoczesnych technologii, zachęcam jednak do spojrzenia na nie jak na szansę przynajmniej częściowego zadośćuczynienia porzuconym marzeniom.
Zwiedzanie bez wychodzenia z domu nie jest niczym nowym. Od lat realizowane są programy podróżnicze, istnieją nawet stacje telewizyjne specjalizujące się w tego typu tematyce, o wycieczkach po świecie możemy posłuchać w radiu czy przeczytać w gazecie, a w galerii obejrzeć wystawę zdjęć z czyjejś wyprawy. Nie zawsze jednak trafimy na konkretne treści, które nas w danym momencie interesują (np. ulubiony region świata, zabytek), zdarza się, że nie odpowiada nam termin wydarzenia bądź osoba je prowadząca. Dlatego warto zainteresować się możliwościami, które w tej materii daje internet.