Okres zdalnego funkcjonowania placówek oświatowych obfitował co prawda w mnóstwo problemów i stresujących sytuacji, ale był też okazją do wypróbowania wielu rozwiązań oraz wdrożenia nowych sposobów nauczania i komunikacji. Warto te doświadczenia przełożyć na przyszłą pracę z dziećmi i młodzieżą.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2020/9

Niezależnie od tego, w jakiej formie uczniowie rozpoczną naukę we wrześniu i czy sytuacja zmusi nas jeszcze kiedyś do kształcenia na odległość, powinniśmy wyciągnąć wnioski z ostatnich miesięcy roku szkolnego 2019/2020. Czasu, który na długo zapisze się w naszej pamięci, ale warto, by przyniósł nam też wymierne korzyści na przyszłość. Aby nie zmarnować potencjału doświadczeń i emocji będących udziałem nauczycieli, uczniów i rodziców, w ewaluacji wewnętrznej szkoły zamieśćmy kilka pytań typu:
- Czego się nauczyliśmy?
- Co dobrze zafunkcjonowało i warto to kontynuować, pomimo powrotu do nauki stacjonarnej?
- Co nie wychodziło, więc trzeba nad tym popracować, żeby uniknąć problemów w przyszłości?
- Czy w związku z tymi wydarzeniami zamierzamy coś zmienić w organizacji pracy naszej szkoły?
Podobne pytania zadałam kilku dyrektorom.