Pośród wszystkich umiejętności społecznych kluczowe znaczenie w funkcjonowaniu współczesnego człowieka ma umiejętność sprawnego porozumiewania się z innymi. Opanowanie tej sztuki jest podstawą dobrego samopoczucia, jak też sukcesu w życiu prywatnym i zawodowym.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2020/11

Jakże znośniejsze byłoby nasze życie, gdyby wszyscy ludzie, których spotykamy, potrafili komunikować się otwarcie, uczciwie i bez wrogości, z zachowaniem szacunku dla rozmówcy. I jak inne byłoby oblicze polskiej demokracji, gdyby królował w niej rzetelny, konstruktywny dialog, a nie wzajemne obrzucanie się inwektywami.
Niestety, zdarza się, że w miejscach publicznych jesteśmy świadkami rozmaitych utarczek słownych, które przekształcają się w prawdziwe bitwy na wyzwiska i wulgaryzmy. W internetowych serwisach społecznościowych królują informacje fejkowe, język wrogości i mowa nienawiści. Rosną w siłę ugrupowania skrajnie prawicowe, których retoryka łamiąca wszelkie zasady etyczne pociąga wielu młodych ludzi. W zwalczających się dyskursach – zwłaszcza gdy ich uczestnicy nie potrafią powściągnąć emocji i nie dysponują odpowiednim ładunkiem wiedzy – po obu stronach pojawia się totalna krytyka, dyskredytacja adwersarza, całkowity brak samokrytycyzmu, ignorowanie własnych win, błędów i deficytów.
Wśród rozmaitych czynników, jakie przyczyniają się do tego stanu rzeczy, wręcz fundamentalne znaczenie mają zmiany w sposobie komunikacji międzyludzkiej, m.in. przemiany technologiczne, cyfryzacja, „twitteryzacja” języka, jego uproszczenie i skrótowość, wręcz zubożenie, popularyzacja kultury obrazkowej, ale też duża doza obojętności czy lekceważenia tego problemu ze strony wielu nauczycieli. Żyjemy w świecie słów, mało kto jednak zastanawia się nad ich potężnym wpływem na myśli i emocje. Często mówimy bez zastanowienia co nam ślina na język przyniesie.